Jakub Ćwiek kojarzony jest przede wszystkim z fantastyką,
jednak w „Drobinkach nieśmiertelności” nie znajdziecie demonów i aniołów
znanych z jego innych książek. Pisarz prezentuje tu swoje nowe oblicze. Jak
sobie z tym poradził?
„Drobinki nieśmiertelności” to zbiór kilkunastu opowiadań,
które powstały dzięki podróży Ćwieka po Stanach Zjednoczonych. Odwiedzone przez
niego miejsca, przeżyte historie i spotkani ludzie – wszystko to stało się dla
niego inspiracją. Autor tego nie ukrywa, wręcz przeciwnie: do opowiadań dołączył
krótkie notki, w których dokładnie te inspiracje opisuje. Fascynujące jest to,
że czasem było to zaledwie jedno, rzucone przez kogoś i na pozór nic nieznaczące
zdanie.
„Drobinki nieśmiertelności”
mają nostalgiczny, tajemniczy klimat. Każde opowiadanie przedstawia wycinek kultury
amerykańskiej. Mamy tutaj przydrożne bary, małe miasteczka Dzikiego Zachodu i
inne miejsca z kultowych filmów, a rzeczywistość łączy się z fikcją literacką.
Każdy, kto zna Jakuba Ćwieka, wie, że pisarz ma ogromną
wiedzę na temat popkultury amerykańskiej i że jest nią zafascynowany. Ta
książka to potwierdza.
„Drobinki nieśmiertelności” to książka dla miłośników
krótkiej formy literackiej, a dla fanów popkultury wręcz pozycja obowiązkowa. Jestem pewna, że
pozostałym „amerykańskie” opowiadania Ćwieka
także przypadną do gustu.
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękujemy za każde wsparcie w postaci komentarzy i wszelkiej innej aktywności.